Wyjazdy grupowe

Jak zebrać wpłaty od 40 osób i nie zwariować

Pielgrzymka, zielona szkoła, klub seniora, wyjazd firmowy. Grupa to świetny zarobek dla małego biura i jednocześnie najprostszy sposób, żeby utonąć w częściowych wpłatach. Ten poradnik pokazuje, jak nad tym zapanować.

Dlaczego grupówka to inna liga niż zwykła rezerwacja

Przy rezerwacji rodzinnej masz jednego płatnika i dwa, trzy terminy do przypilnowania. Przy grupie na czterdzieści osób te same dwa terminy zamieniają się w osiemdziesiąt oczekiwanych wpłat, a każda przychodzi w innym momencie, na różne kwoty i czasem od kogoś innego, niż jedzie: za uczestnika płaci mąż, babcia albo firma.

Do tego grupa żyje. Ktoś dopisuje się w ostatniej chwili, ktoś rezygnuje, ktoś przenosi wpłatę na kuzynkę. Jeśli jedynym miejscem, gdzie to wszystko jest zapisane, jest zeszyt albo głowa, to każda zmiana podnosi ryzyko, że komuś policzysz źle. A przy grupach błędy bolą podwójnie, bo o pomyłce dowiaduje się nie jeden klient, tylko cała wspólnota, klasa albo firma.

Fundament: jedna imienna lista z saldami

Cały system sprowadza się do jednej rzeczy, robionej konsekwentnie: imienna lista uczestników, a przy każdym nazwisku cena, suma wpłat i saldo. Prowadzona w jednym miejscu i aktualizowana od razu, gdy przychodzi wpłata, nie wieczorem, nie w niedzielę.

Test, który warto sobie zrobić: czy na pytanie organizatora „kto jeszcze nie wpłacił drugiej raty" umiesz odpowiedzieć w minutę, bez otwierania wyciągu bankowego? Jeśli nie, lista nie spełnia swojej roli.

Organizator grupy: sojusznik, nie kasjer

Prawie każda grupa ma swojego lidera: księdza, nauczycielkę, prezesa klubu. To najważniejsza osoba w całym wyjeździe i warto ustawić jej rolę świadomie. Organizator jest głosem grupy i kanałem informacji, ale pieniądze powinny płynąć bezpośrednio od uczestników do biura. Gotówka zbierana do koperty i przynoszona raz na jakiś czas to prosty przepis na niezgodność sumy z listą i na niezręczne rozmowy, kto ile dał.

Dobrze działa prosty podział: biuro pilnuje wpłat i wysyła przypomnienia, organizator dostaje co jakiś czas krótki raport, ile osób wpłaciło i kto zalega, i dociska swoich kanałami, których biuro nie ma, na przykład ogłoszeniem po mszy albo wiadomością na grupie klasowej. To połączenie działa lepiej niż każda z tych rzeczy osobno.

Terminy: mniej, ale twardo

Przy grupach sprawdza się mniejsza liczba terminów niż przy rezerwacjach indywidualnych: zaliczka przy zapisie i jedna, najwyżej dwie dopłaty w ustalonych datach. Każdy dodatkowy termin to kolejne kilkadziesiąt wpłat do upilnowania. Daty warto ustawić z zapasem względem terminu płatności do organizatora turystyki, żeby mieć czas na dogonienie spóźnialskich, zanim sam będziesz musiał zapłacić.

Przypomnienia: do zalegających, nie do wszystkich

Najczęstszy błąd w komunikacji z grupą: wiadomość „przypominamy o dopłacie" wysłana do wszystkich, także do tych, którzy zapłacili dawno temu. Ludzie, którzy wpłacili, czują się ponaglani, a zalegający łatwo uznają, że wiadomość „do wszystkich" ich nie dotyczy. Przypomnienie powinno iść imiennie i tylko do osób z saldem do dopłaty, z konkretną kwotą. Zasady dobrego tonu są te same, co przy zwykłych dopłatach, opisaliśmy je w poradniku o przypominaniu o dopłatach.

Rozliczenie końcowe bez niespodzianek

Przed terminem płatności do organizatora turystyki zestawiasz trzy liczby: sumę cen wszystkich uczestników, sumę wpłat i różnicę. Jeśli lista była prowadzona na bieżąco, to zestawienie masz w kilka sekund i dokładnie wiesz, czy oraz o kogo musisz jeszcze powalczyć. Jeśli nie była, czeka Cię wieczór z wyciągiem i kalkulatorem, zwykle na kilka dni przed przelewem, czyli w najgorszym możliwym momencie.

Zeszyt, arkusz czy system

Uczciwie: jedną grupę rocznie da się poprowadzić w arkuszu i jeśli to Twój przypadek, wystarczy dobrze ułożona tabela z listą, wpłatami i saldami. Rzecz w tym, że arkusz sam nie przypomni nikomu o dopłacie i sam nie powie organizatorowi, jak idzie zbiórka, więc przy dwóch, trzech grupach w sezonie zaczyna brakować nie miejsca w tabeli, tylko Twojego czasu.

W Odlot CRM wyjazd grupowy ma imienną listę uczestników z cenami i saldami, wpłaty zapisuje się przy konkretnej osobie, przypomnienia o dopłatach idą automatycznie tylko do zalegających, a biuro może jednym kliknięciem wysłać wiadomość do uczestnika, do organizatora albo do całej grupy. Czyli dokładnie ten system, który opisaliśmy wyżej, tylko że pilnuje się sam.

Niech dopłaty pilnują się same

Odlot CRM wysyła klientom przypomnienia SMS i e-mailem, a Tobie pokazuje, kto zalega. Pierwszy miesiąc za darmo, bez podawania karty.